Anonimowe telefony dostają gryfickie służby z informacjami, że w budynkach, gdzie odbywają się matury podłożono bombę lub ulatnia się gaz. Zarówno straż pożarna jak i policja sprawdzają czy nic się nie dzieje.

Z nieoficjalnych informacji, jakie udało nam się uzyskać wynika, że anonimowa osoba dzwoni na policję lub do straży pożarnej z powiadomieniem, że w określonych budynkach jest podłożona bomba lub ulatnia się gaz.

Wczoraj (wtorek 9 czerwca br.) na Gryf Arenie tuż przed rozpoczęciem matur miała być podłożona bomba, służby przyjechały, sprawdziły i wszystko okazało się fałszywym alarmem. Z kolei dzisiaj (środa 10 czerwca br.) również na Gryf Arenie oraz w jednej ze szkół, gdzie odbywają się egzaminy maturalne, miał ulatniać się gaz. Kilka samochodów strażackich oraz policja udały się we  wskazane miejsca, bo każde zgłoszenie traktowane jest bardzo poważnie. Niestety okazuje się, że był to również fałszywy alarm. To z pewnością dobrze, że służby tak reagują na każde zgłoszenie, ale co jeśli w tym samym czasie ktoś naprawdę będzie potrzebował pomocy?

Za tego typu zawiadomienia o podłożeniu ładunku wybuchowego można usłyszeć zarzut fałszywego zawiadomienia o zagrożeniu dla życia i zdrowia wielu osób lub mienia w znacznych rozmiarach. Za to przestępstwo wg kodeksu karnego grozi kara do nawet 8 lat pozbawienia wolności.