Zamiast łączyć podzieliły, a problem od małych sporów urósł do rozmiaru nieprzyjemnych pyskówek i robienia sobie na złość. Czy zainteresowani znajdą wyjście z tej nabrzmiałej sytuacji, które zadowoli wszystkich?

Przedmiotem sporu między sąsiadami jednego z bloków przy ul. Wojska Polskiego w Gryficach stały się koty. Te miłe, kochane przez wielu stworzenia w tym przypadku są problemem, którego rozwiązania na razie nie widać. Dwa – tak zwane – bezdomne koty od wielu lat są dokarmiane przez część lokatorów wspomnianego bloku. Zbudowano nawet dla nich coś w rodzaju domku, kolejny dostarczyła gmina i tak żyją sobie kociaki od dłuższego już czasu.

koty
Domki dla kotów przy ul. Wojska Polskiego w Gryficach.

Niestety, kiedy przychodzi zima zwierzęta nocują w piwnicy budynku i tu właśnie zaczyna się problem. Jedni mieszkańcy nie mają nic przeciwko, natomiast inni nie chcą żeby koty były wpuszczane do pomieszczeń piwnicznych.

„…My trzymamy tutaj ziemniaki i inne zapasy na zimę, a od tych kotów śmierdzi cała piwnica. Poza tym w różnych miejscach natykamy się na kocie odchody i już nie mamy sił, żeby znosić takie utrudnienia. Koty mają na podwórku budy i niech sobie tam siedzą. Zwracanie uwagi sąsiadom, którzy karmią zwierzaki nie przynosi żadnego efektu. Mamy dość…”

koty
Zimą zwierzęta nocują w piwnicy budynku.

Druga grupa mieszkańców mówi z kolei tak: „…Od lat dokarmiamy te dwa koty, bo inaczej zwierzaki nie przeżyłyby ani jednej zimy. Faktycznie, kiedy jest zimno wchodzą do piwnicy pewnie dlatego, że w budzie marzną. Nie potrafimy im wytłumaczyć, że nie wolno chować się w budynku, więc przygotowaliśmy w piwnicy kuwety, żeby koty mogły tam załatwiać swoje potrzeby, regularnie je czyścimy i staramy się utrzymać czystość w piwnicy. Niestety niektórym sąsiadom przeszkadza ta sytuacja, robią nam na złość podrzucając na schody odchody, które w ogóle nie są kocimi i chodzą na skargi do administratora budynku. Co mamy zrobić z tymi biednymi stworzeniami, które już od kilku lat są tutaj i są przyzwyczajone? Poza tym od kiedy zimują w piwnicy nie widać tam gryzoni…”

Ktoś w końcu wpadł na pomysł, żeby oddzielić część piwnicy przynależną do klatki, gdzie zimują koty od pozostałych i w ten sposób zwierzaki nie chodziłyby pod piwnicami lokatorów, którzy tego nie akceptują. Administrator bloku gryfickie TBS obiecało przyjrzeć się sprawie i rozważyć możliwość podzielenia terenu piwnicy. Czy to rozwiąże narastający problem? Czas pokaże…

Koty mieszkańcami piwnic jednego z bloków przy ul. Wojska Polskiego w Gryficach.