Z uwagi na zaistniałą sytuację epidemiologiczną większość wizyt u lekarza pierwszego kontaktu zostało zamienionych na teleporady. Sytuacja ta ma swoje plusy i minusy. Przede wszystkim nie musimy wychodzić z domu, umawiać się na wizytę tylko po to, by otrzymać receptę czy skierowanie. Z drugiej zaś nie mamy pewności czy lekarz jest w stanie przez telefon czy rozmowę on-line stwierdzić na co chorujemy. No i jak w takiej sytuacji odbierać skierowania czy recepty? Jak to wygląda w Gryficach?

My naprawdę jesteśmy pełni szacunku dla służby zdrowia niezależnie od tego, kto czym się w tej grupie zajmuje. Ale oczekiwalibyśmy zwrotnego szacunku dla pacjenta, zwykłego człowieka, który również boryka się z pandemią, związanymi z tym obostrzeniami i chciałby chociaż ze strony służby zdrowia mieć sygnał, że nadal jest człowiekiem” – mówi Pani Halina.

Pani Halina stała wśród dużej grupy osób w pokaźnej kolejce po skierowanie do laboratorium, na zewnątrz przed jedną z gryfickich przychodni. Zimno, padający deszcz, a pod przychodnią stojący ludzie, bo podczas pandemii ustalono, że skierowania będą wydawane tylko od godziny 12.00 do godziny 13.30 oraz od 16.00 do 17.00.

To jest straszne jak nas traktują. Całe życie człowiek płaci składki, a na stare lata jak wyrzutek musi stać i czekać na kawałek świstka. Nie dość, że leczenie jest przez telefon, to na dodatek paniom z rejestracji nie chce się wydać skierowania wtedy, kiedy pacjent przychodzi, tylko godziny sobie wyznaczają” – to zdanie Pana Jakuba.

Pod jedną z gryfickich przychodni takich opinii było dużo więcej, bo i kolejka była spora. Ludzie byli zdegustowani sposobem traktowania pacjenta.

W miesiącu wrześniu 2020 roku, kiedy robiliśmy materiał o funkcjonowaniu placówek na terenie Gryfic, usłyszeliśmy taką wypowiedź:

Najpierw odbywa się teleporada, a polega to na tym, że pacjent informuje lekarza o swoich dolegliwościach i wtedy zapada decyzja czy trzeba poprosić pacjenta o osobiste przyjście do przychodni. Lekarze znają swoich pacjentów i w wielu przypadkach dokumentacja jaką posiadają oraz rozmowa telefoniczna wystarczają. Jednak jeśli jest taka konieczność, pacjent zapraszany jest na wizytę osobistą. Cały czas odbywają się szczepienia, oczywiście z zachowaniem wszystkich zalecanych środków ostrożności. Poza tym wydawane są skierowania na badania, recepty i duża grupa pacjentów jest zadowolona z takiej formy przyjęć”.

Okazuje się jednak, że nie wszędzie skierowania wydawane są w trakcie godzin pracy placówki, bowiem gdzieniegdzie wyznaczone zostały godziny od – do. A co jeśli ktoś w tych godzinach nie może odebrać skierowania?

Przez tego typu ustalenia kolejki do “okienka” wydłużają się. A jak dodać do tego słabą organizację wydawania dokumentów to okazuje się, że cała sytuacja przeciąga się, a pacjenci stają się nerwowi.

Nie ma odgórnych nakazów na takie ustawianie pracy, każda przychodnia robi to we własnym zakresie. W jednym miejscu trafimy na godziny i okienko a w innym odbierzemy skierowania i recepty wtedy, gdy nam to pasuje. Są też miejsca gdzie pacjenci przyjmowani są w normalnym trybie.

Jesteśmy chyba jedyną przychodnią na terenie Gryfic, która cały czas przyjmuje pacjentów w trybie normalnym. Pacjenci umawiają się na wizytę do swojego lekarz na konkretną godzinę. Jeżeli jest mały poślizg to czekają w poczekalni, która znajduje się przed wejściem do rejestracji. Tam są ławeczki i każdy może zaczekać na swoją wizytę u lekarza. Pacjenci wszystkie sprawy załatwiają bezpośrednio u lekarza. Oczywiście zachowane są wszystkie zalecane środki bezpieczeństwa typu dezynfekcja, maseczki czy utrzymanie dystansu ”.

A jakie są Państwa przemyślenia na ten temat?

lekarz
Jak odbierać skierowania czy recepty w czasach pandemii koronawirusa?